Weekend bez odwiedzin weekendem straconym


To już chyba pewnego rodzaju rytuał, że od kiedy Skarby przyszły na świat mamy bardzo rozrywkowe weekendy.

Odwiedzają nas starzy znajomi, a przede wszystkim przyszli właściciele Skarbów. Również ten obfitował w gości. Zawitali do nas nasi sąsiedzi z małą, 7 -miesięczną, Królewną Oliwią. Przyjechała moja koleżanka Ewelina (nasz prywatny weterynarz, która ciągle dzielnie znosi moje pytania, za co jestem jej niezmiernie wdzięczna). Wymiziała maluszki i rzuciła na nie swoim fachowym okiem. No i wreszcie tesoro miow niedzielę wpadli całą rodzinką zakochani Brussowicze.

Serdecznie dziękuję za odwiedziny i tak miło spędzony czas. Takie chwile pozwalają mi się upewnić, że moje Skarby pojadą do właściwych ludzi, którzy pokochają je całym sercem.

tesoro mio

A ja z niecierpliwością czekam kolejnego weekendu, kiedy poznam rodzinę, do której trafi nasz śliczny blondziak, oraz na wizytę Beatki Birmowej :D.

Małe uzupełnienie :D - dostałam maila od rodziny Brussa ze zdjęciami, jedno z nich szczególnie rzuciło mi sie w oczy.


Podpisałabym je tak:  Agatko, czy ja będę Twój ?

Zielona Góra, 19-20 luty 2011r