Strona główna

W oczekiwaniu na szczenię

"Pies jest jedyną istotą na świecie, która bardziej kocha Ciebie niż samego siebie".  -  J. Billings

 

Pojawienie się w domu szczeniaczka to często wielkie przeżycie dla całej rodziny. Wiele osób kupujących psiaka dopiero zaczyna przygodę ze zwierzętami; nie wiedzą, co powinni kupić oraz jak przygotować dom na przybycie psa, bo przecież i on musi się dobrze czuć, i my. Nie wymaga to encyklopedycznej wiedzy - wystarczy pomysł, zdrowy rozsądek oraz zapas gotówki na wyprawkę. Ale po kolei…

Decyzja o zakupie szczenięcia została podjęta. Wybraliście już rasę i hodowlę, w której znajdziecie swoje maleństwo. Wiecie już, czy będzie to piesek, czy suczka. Byliście w hodowli i rozmawialiście z hodowcami. Zostaliście poinformowani, że po pieska możecie przyjechać, jak tylko skończy 7-8 tygodni. Macie teraz czas na przygotowania i zakup wyprawki

 

Domowe przygotowania

Szczeniak jest jak małe dziecko: łatwo może zrobić sobie Idriss Chatka Zielarkikrzywdę. W momencie, kiedy z Wami zamieszka, cała odpowiedzialność za niego spoczywa na Was. Musicie odpowiednio przygotować miejsca, w których będzie przebywał oraz dokonać zakupu wyprawki.

Zastanówcie się, jaką przestrzeń przeznaczycie dla szczeniaczka. Czy będzie mógł zaglądać w każdy kąt, a może zabronicie mu wejścia np. do kuchni czy sypialni? Czy piesek będzie mieszkał z Wami w domu, czy też na dworze? Ważne, aby po podjęciu decyzji odpowiednio dostosować te miejsca do potrzeb psa. Zacznijcie od dokładnej kontroli pomieszczeń (lub ogrodu), w których pies będzie przebywał. Zastanówcie się, czy w mieszkaniu znajdują się rzeczy mogące wyrządzić psu krzywdę. Sprawdźcie chybotliwe meble, luźne gniazdka elektryczne, przewody, środki chemiczne do utrzymania czystości, rośliny – czy aby nie są trujące. Jeśli posiadacie przedmioty, które są dla Was cenne, polecam na okres kilku tygodni usunąć je z zasięgu szczeniaczka. Jeśli trudno Wam wyobrazić sobie, co jeszcze trzeba zabezpieczyć, polecam zabawę w psa i przespacerowanie po mieszkaniu na czworaka, aby ciekawskim okiem zajrzeć w różne zakamarki. Może wydawać się Wam to śmieszne, ale z tej perspektywy doskonale widać, co może stać się łupem w ząbkach naszego maleństwa.

Jeśli w Waszym domu są schody - zabezpieczcie je bramkami. Z uwagi na stawy biodrowe niewskazane jest, żeby szczeniak chodził po nich w młodym wieku, więc wchodząc na piętro, czy też schodząc, bierzcie maluszka na ręce. Powinniście przyjąć zasadę, że tak długo, jak starczy Wam siły, nosicie psa po schodach.

Szczeniakowi trzeba zapewnić możliwość przebywania z człowiekiem. Zresztą nie po to chyba zadecydowaliście się na psa, żeby go izolować? Nie zamykajcie go w kojcu czy w budzie na cały dzień. Dopiero co odłączony od matki maluch czuje się zagubiony i osamotniony w nowym miejscu i to właśnie u Was będzie szukał oparcia i poczucia bezpieczeństwa. Stopniowo przyzwyczajajcie go do pozostawania samemu.

Usunęliście już wszystkie zagrożenia i co dalej? Czas na przygotowanie podłóg. Najprawdopodobniej Wasz szczeniaczek nie będzie na początku potrafił w pełni sygnalizować swoich potrzeb związanych z załatwieniem się. Nie raz zdarzy mu się zostawić na środku pokoju „niespodziankę”. Wasza cierpliwość będzie wiele razy wystawiona na próbę, warto więc tak zorganizować przestrzeń, żebyście swoich żali za zabrudzone podłogi nie przelewali na szczenię. Schowajcie na czas nauki czystości dywany. Ucząc Wasze maleństwo czystości wyprowadzajcie je często na dwór, szczególnie po drzemce. Jeśli załatwi się w miejscu przez Was pożądanym, mocno je chwalicie - warto pochwały słowne wzmocnić daniem psiakowi smakołyka. Jeśli zdarzy się, że nie wychwycicie momentu, nie krzyczcie na pieska i nie karzcie go! Pies nie powinien kojarzyć załatwiania potrzeb fizjologicznych z czymś nieprzyjemnym. Zobaczycie, że Wasza cierpliwość i starania przyniosą korzyść!

Warto też wspomnieć o butach, które mogą przecież być całkiem fajną zabawką. Jeśli chcecie uniknąć tego problemu, proponuję w początkowym okresie przebywania szczenięcia w domu usunąć buty z zasięgu psa.

Kolejnym krokiem jest przygotowanie miejsca do spania. Warto, aby maluch mógł spać w niedalekiej odległości od Was. Poszukajcie dla niego ustronnego miejsca, z dala od kaloryferów, przeciągów oraz ciągu komunikacyjnego. Najlepszym miejscem będzie róg pokoju, z którego pies ma możliwość kontroli pomieszczenia. Posłanie ma być dla psa jego azylem, w którym będzie mógł odpocząć. Na posłaniu nie wolno psa karcić ani wykonywać nieprzyjemnych dla niego zabiegów.

 
Pierwsze zakupy - WYPRAWKA DLA SZCZENIAKA

Przygotowaliście już dom na przyjazd Waszego maleństwa, pora na zakupy!

PSI KĄT - LEGOWISKO

Idriss Chatka Zielarki

Każdy pies musi mieć swój własny, bezpieczny kąt. Lepiej, abyście to Wy mu go wskazali, niż żeby uznał, że Wasza kanapa jest „jego”. W psim kącie musi znaleźć się posłanie. Możecie kupić nowe legowisko lub drybeda, bądź też przeznaczyć do tego celu koc, kołdrę, materacyk z łóżeczka dziecięcego. Dla psa nie ma znaczenia wartość, byle było mu wygodnie. Kupując posłanie warto dobrać je do docelowej wielkości zwierzęcia. Szczeniak rośnie bardzo szybko, zanim się obejrzycie osiągnie wielkość dorosłego osobnika. Na początek nie wykosztowujcie się, może się bowiem okazać, że szczeniakowi sprawi frajdę odkrycie, co jest w środku posłania… Dobrze, gdy legowisko ma zdejmowalny pokrowiec, ułatwi Wam to pranie i utrzymanie higieny. Nie polecam koszy wiklinowych - szczenięta często je podgryzają, a mogą sobie zrobić tym krzywdę.

OBROŻA I SMYCZ

Wybór obroży i smyczy jest bardzo ważny. Wielu nabywców szczeniąt nie potrafi dopasować odpowiedniej rozmiarowo obroży, dlatego szczeniaczek wyjeżdżając z naszej hodowli otrzyma własny, tymczasowy komplet. Dzięki niemu będziecie mogli spokojnie udać się z maleństwem do sklepu i dokonać przymiarki przed zakupem. Na początek polecam tanią, cienką skórzaną lub parcianą obróżkę ze sprzączką z dużą ilością dziurek – za kilka miesięcy będziecie musieli kupić następną. Zapinając ją szczeniaczkowi trzeba zwrócić uwagę, aby nie była ona zbyt luźna ani zbyt zaciśnięta. Zbyt luźne zapięcie obroży spowoduje, że psiak łatwo się z niej wysmyknie, zostając bez kontroli może zrobić sobie krzywdę, np. wpaść pod samochód.

W dalszej przyszłości możecie zdecydować się na inny typ obroży, a mianowicie na obroże półzaciskowe. Mają one dużo zalet. Nie trzeba ich zapinać, rozpinać, wkłada się je i zdejmuje bez żadnego problemu. Nie uciskają w żaden sposób szyi psiaka. W momencie, kiedy piesek zaczyna ciągnąć, obroża samoistnie zmniejsza swój obwód – nie podduszając przy tym psa – dzięki czemu, ryzyko wysmyknięcia z niej psa jest naprawdę minimalne.

Innym typem obroży są kolczatki. Osobiście ich nie polecam. Są ciężkie, niewygodne i jak sama nazwa wskazuje, wyposażone są w metalowe kolce, które w założeniu mają sprawiać ból. Mogą też wyrządzić psu krzywdę. Kolczatka może być stosowana np. w celach szkoleniowych, ale i wtedy wyłącznie w rękach przewodnika, który ma świadomość, jak się jej używa. Wymaga to wiedzy, doświadczenia i wyczucia. Bezwzględnie kolczatki powinny być ściągane zwierzakom podczas zabaw, ponieważ stanowią duże zagrożenienie dla Waszego psiaka i dla partnera zabawy. Jeśli rozbawiony pies przypadkowo złapie kolczatkę w pysk, może spowodować np. uszkodzenie zębów czy żuchwy… Kolczatki często stosują osoby, które nie radzą sobie z ciągnącym na smyczy psem. To, że pies ciągnie, nie jest jego winą. Winę ponosi przewodnik, który nie potrafi zapanować nad swoim psem. Kolczatka nie jest rozwiązaniem problemu ciągnięcia, bo psy ciągną także na kolczatce, tyle że jest to dla nich niebezpieczne. Jest wiele metod pozytywnego szkolenia, oduczających psa takiego zachowania. W wielu sklepach, przede wszystkim internetowych, dostępne są także niesprawiające psu bólu obroże uzdowe, zwane też halterami, które mogą być doraźnym rozwiązaniem problemu ciągnięcia na smyczy.

Smycz może być kupiona na wyrost, warto by była regulowana z możliwością przepinania jej do 3 długości. Najlepiej zdaje egzamin smycz materiałowa – parciana. Skórzana może prowokować szczeniaka do podgryzania jej.  W kwestii smyczy automatycznych – są szczególnie przydatne podczas spaceru związanego z toaletą ;). Psy często muszą głęboko wejść w trawnik, aby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Przy smyczy automatycznej mogą bez problemu oddalić się od nas na kilka metrów, bez zmuszania nas do zwiedzania trawnika. Smycze automatyczne są różnej długości, nawet do 10 metrów. Kupując takową, z uwagi na jej wysoką cenę, polecam kupić przystosowaną do docelowowej wagi psa.

Warto również pomyśleć o zakupie kagańca, gdyż w niektórych miejscach w mieście i w czasie podróży transportem publicznym jest on niezbędny. Na początek wystarczy najtańszy, lekki,  materiałowy model. Jak pies osiągnie już swoją docelową wielkość, warto wymienić go na większy, metalowy lub plastikowy z tzw. koszem. Ważne, aby uczyć psa przebywania w kagańcu od małego. Dla wielu psów założenie go na pysk stanowi stres, a nigdy nie wiecie, kiedy owa nauka Wam się przyda. Kupując kaganiec dla psa zwróćcie uwagę, czy jest lekki, profesjonalnie wykonany. Elementy metalowe użyte do jego wykonania nie mogą się ruszać, ich końcówki muszą być dobrze zabezpieczone. Całość kosza powinna być stabilna. Nie kupujcie kagańca zaocznie, chyba, że będziecie mięli możliwość wymiany. Dobrze przed zakupem zmierzyć go, sprawdzając, czy dobrze leży, czy nigdzie psa nie uciska. Pies w kagańcu musi mieć możliwość swobodnego otwarcia pyska.

MISKI

Najlepsze są metalowe. Jedna na wodę, druga na karmę. Miski można stawiać bezpośrednio na podłodze lub też na stojaku. Umieszczamy je w miejscu, w którym bez problemu utrzymamy higienę  (np. płytki, panele), biorąc pod uwagę również to, żeby pies miał przy jedzeniu spokój.

ZABAWKI

Idriss Chatka ZielarkiSzczenię musi jakoś rozładować energię. Celem jego podgryzań mogą stać się buty, ulubione sprzęty domowe albo nasze nogi i ręce. Warto skierować uwagę psa na odpowiednio dobrane zabawki. Obecnie sklepy zoologiczne mają bardzo bogatą ofertę. Kupując zabawki należy pamiętać, aby były trwałe i bezpieczne, muszą wytrzymać atak małych ząbków szczeniaczka. Najlepsze będą piłki z lanej gumy (a nie tenisowe!) - szczególnie polecam firmę TRIXI - sznury, Kong na smakołyki, Kule-smakule.  Zabawki można także wykonać w domu: szczeniak będzie zachwycony szmatką z zawiązanym supłem, pustą plastikową butelką po wodzie, kartonową rurką po ręczniku papierowym, którą można napełnić karmą i zagiąć na końcach…

SZCZOTKI, GRZEBIENIE

Sierść hovawarta nie wymaga specjalnej pielęgnacji. Na początek warto zaopatrzyć się w szczotkę z naturalnego włosia, potem w grzebień (zgrzebło) z obracanymi bolcami. Czesząc szczeniaka, wyczesuje się martwą sierść oraz stymuluje skórę. Podczas czesania w naturalny sposób rozprowadzany jest tłuszcz wytwarzany przez skórę.

Większość psów nie lubi tej formy „pieszczot”, warto wówczas wykorzystać czesanie psa jako narzędzie socjalizacyjne, dzięki któremu przyzwyczajamy psa do niechcianego dotyku.

PREPARATY NA KLESZCZE i PCHŁY

Trzeba pamiętać o zabezpieczeniu psa przede wszystkim przed kleszczami, a także pchłami. Obecnie na rynku jest wiele środków począwszy od obroży (Foresto), aplikatorów w płynie (Advantix, Frontline, Ektopar), sprayów, tabletek doustnych (Bravecto). Przed aplikacją każdego specyfiku koniecznie należy przeczytać ulotkę. Warto zasięgnąć opinii internautów i weterynarza, ponieważ preparaty mają różną skuteczność w działaniu w zależności od regionu Polski.

ŚRODKI PIELĘGNACYJNE

Rynek oferuje duży wybór szamponów i odżywek dostosowanych do długości sierści i koloru włosa. Do pielęgnacji mojej suki stosuję produkty firmy ALL SYSTEM. Poza szamponem warto mieć w psiej szafce także preparat do czyszczenia uszu.

KARMA

Karmienie szczenięcia w pierwszym okresie powinno być takie samo, jak  u hodowcy. Potem można stopniowo przystosowywać je do zmiany na inną karmę lub inny system żywieniowy. W mojej hodowli psiaki odchowane są na karmie Royal Canin. Polecam karmy z wyższej półki, dobrej renomowanej firmy (karmy nie marketowe), aby uniknąć błędów żywieniowych.

NAGRÓDKI I GRYZAKI

Warto przemyśleć sposób nagradzania psa. Nagrody działają motywująco, Idriss Chatka Zielarkiwięc jeśli chcemy, aby pewne czynności były chętnie powtarzane przez psa, dobrze jest przyzwyczaić się do nagradzania pożądanych zachowań. Wybór smakołyków zależy od preferencji psa. Moim zdaniem najlepsze są miękkie smaczki. Nie polecam gotowych ciasteczek, ponieważ są duże i swoją kalorycznością eliminują z dziennej diety co najmniej jeden wartościowy posiłek. Najczęściej stosuję bardzo drobno pokrojony ser żółty, kiełbasę lub parówkę, gotowane serca i żołądki drobiowe bądź też własnoręcznie przygotowane ciasteczka z podrobów.

Do rozładowania energii psa przydadzą się suszone uszy, podgardla, żwacze, czy też surowa kość cielęca. Nie polecam kupowania psom kości wieprzowych, ponieważ mogą być zakażone wirusem choroby Aujeszykego – wirus ten jest groźny dla psów, natomiast całkowicie nieszkodliwy dla ludzi, w związku z tym mięso wieprzowe nie jest badane pod tym kątem. Z kurczaka można bez obaw podać psu korpus z podgarlem, powinno się natomiast unikać kości strzałkowych, znajdujących się w nogach oraz skrzydłach. Kości te po złamaniu są ostre, mogą uszkodzić, a nawet przebić jelito.

PREPARATY WITAMINOWE i SUPLEMENTY

Z podawaniem dodatkowych witamin u szczeniąt należy być bardzo ostrożnym. Przewitaminizowanie daje gorsze skutki niż niedobór witamin. Karmiąc dobrze zbilansowaną gotową karmą, możecie być pewni, że zawiera ona niezbędny zestaw składników potrzebnych dla prawidłowego rozwoju szczenięcia. Psom ras dużych podawane są często preparaty ochronne na stawy jak np. CANIVITION czy ARTHROFLEX. Każde podanie dodatkowych witamin czy też suplementów żywieniowych powinno być skonsultowane z weterynarzem.

ŚRODKI CZYSTOŚCI

Do utrzymania higieny w początkowym okresie polecam podkłady higieniczne, zwykłe papierowe ręczniki oraz mokre chusteczki typu pampers, a na spacer woreczki foliowe.

LITERATURA

Przed przybyciem szczenięcia warto poczytać książki, publikacje czy wybrane fora internetowe. Czym bogatsza będzie nasza wiedza, tym mniejsze ryzyko popełnienia przez nas błędów wychowawczo-socjalizacyjnych.

Polecam książki:

"Posłuszeństwo na co dzień"  - Inki Sjosten,
"Szczenię doskonałe" - Gwen Bailey,
"Z miłości do psa" oraz "Drugi koniec smyczy" - Patricia McConnell
"Tajemnice psiego umysłu" - Stanley Coren
"Sygnały uspokające" - Turid Rugaas

oraz koniecznie artykuł Julii Wolin „Hovawart jak Himalaje”.

Na wypadek jakichkolwiek wątpliwości czy pytań, warto być w ciągłym kontakcie z hodowcami i pytać, nawet jeśli wydaje nam się, że zadręczamy ich na śmierć! Tak naprawdę oni są od tego, aby służyć nam radą i pomagać w sytuacjach, kiedy nie jesteśmy czegoś pewni.

Starałam się poruszyć w tym artykule najważniejsze kwestie. A po pewnym czasie sami będziecie wiedzieli, co należy kupić, a z czego możecie zrezygnować.

O tym, jak przeżyć pierwsze tygodnie/miesiące ze szczenięciem będziecie mogli poczytać w następnym artykule.

 opracowała:

Iwona Piątkowiak


 Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i publikacja bez zgody autora zabronione.